Oficjalna recenzja głosi "...to fascynująca opowieść Tomka o jego podróży po Azji – pełnej niebezpieczeństw, zaskakujących zdarzeń i ciekawych ludzi." Książka została wydana po mojej pierwszej podróży do Azji, przeczytałam ją od deski do deski i pomyślałam, że opisuje niesamowite przygody. Udział w zamieszkach w Nepalu, picie wódki z bijącym sercem węża, spotkanie z plemieniem Akha, udział w Festiwalu Wegetariańskm.
Teraz po kilku wyprawach do Azji i ponownym przeczytaniu książki wiem, że opisane niebezpieczeństwa i przygody są przerysowane. Też brałam udział w nepalskich protestach; zostałam zatrzymana przez kambodżańską mafię; broniłam rosyjskiego żołnierza Andreja; oglądałam płonące zwłoki; szłam z Mah-Song w procesji... Te wszystkie przygody przeżyje każdy kto wstanie z łóżka i kupi bilet. Nie są aż tak niebezpieczne i wyjątkowe. W książce należy docenić to, iż jest napisana z dużym poczuciem humoru i dystansem do siebie. Tomek, bo od pierwszej kartki przechodzimy z nim na ty, przestawia Azję jako magiczną krainę w której wszystko może się zdarzyć, miejsce gdzie czas płynie inaczej, a droga prowadzi do miejsc, których nie ma.
Książka lekka, łatwa i przyjemna. Dużo ciekawych fotografii, jest kilka backpackerskich wskazówek, czyta się naprawdę szybko – niestety równie szybko ulatuje. Wiele osób zarzuca Tomkowi dość pretensjonalny język, dużą dozę autoprezentacji oraz mianowanie się Pierwszym Polskim Backpackerem. Mnie to nie razi, choć bliżej książce do bloga niż reportażu, a Tomkowi do przeciętnego podróżnika niż Terazzino.
Polecam wszystkim przed pierwszym azjatyckim wyjazdem oraz tym co się wahają.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
0 komentarze:
Prześlij komentarz